Zaczęły się wakacje, a ty nie wiesz co masz robić w domu. Wszyscy twoi znajomi wyjechali gdzieś na wakacje tylko ty musiałaś zostać w domu, ponieważ twój kochany brat jest za mały by zostać sam, a rodzice mieli na was wyjebane. Jasne cieszyłaś się, że zostaniesz z bratem, bo bardzo go kochałaś. Ale w planach miałaś jechać z znajomymi do Oslo. No nic pojedziesz innym razem, przebrałaś się w strój kąpielowy < KLIK >. Wyszłam na ogródek, gdzie w basenie bawił się mój młodszy brat < BRAT >. Usiadłam na leżaku i spojrzałam na brata.
- [ T.I ] chodź do mnie. Zaraz przyjdzie do nas Greg. - powiedział [ I.T.B ].
- Kim jest Greg ? - spytałam się braciszka siadając na brzegu basenu.
- Greg to nasz nowy sąsiad i ma brata Niallla. - powiedział młody.
- Uważaj na siebie, a ja idę po lemoniadę dobrze ? - spojrzałam na brata.
- Taaak. - powiedział z szerokim uśmiechem.
Weszłam do domu. Wzięłam dzbanek z lemoniadą, cztery szklanki , dlaczego cztery ? Za niedługo kuzyn powinien być. Ze wszystkim wyszłam na ogród, gdzie był twój brat, jakiś chłopak w wieku mojego brata i nastoletni blondyn. Postawiłam tacę na stoliku i zauważył mnie [ I.T.B ] , podbiegł do mnie i przytulił ciągnąc za rękę.
- [ T.I ] chodź poznasz Grega i Nialla. - mały ciągnął Cię za rękę w stronę blondyna i jego brata.
Podeszłam ... nie podbiegłam, bo tak szybko młody mnie ciągnął, do chłopaków.
- Niaal, Greg to jest moja siostra [ T.I ] . [ T.I ] to Niall i Greg. - powiedział mój brat i już ciągnął Grega w stronę basenu.
- Cześć. - uśmiechnęłam się nieśmiało do blondyna.
- Cześć. Niall Horan jestem. - przedstawił mi się osobiście.
- [ T.I ] [ T.N ] . Miło mi cię poznać. Lemoniady ? - wskazałam na stolik.
- Z chęcią.
Usiedliśmy na leżakach i podałam mu szklankę z lemoniadą. Zaczęliśmy rozmawiać. Dowiedziałam się, że Niall śpiewa w brytyjsko - irlandzkim zespole i właśnie dlatego przeprowadził się z Irlandii do Londynu. Dowiedziałam się, że lubi Justina Biebera. Uwielbia jeść. Też opowiedziałam mu trochę o sobie. Gdy zaczęło się robić coraz zimniej kazałam chłopakom wyjść z wody. Przyniosłam im ręczniki i, gdy byli już susi ( suchy nie wiem jak to się odmienia ) usiedli w altance i zaczęli opowiadać sobie różne historie. Ja poszłam się przebrać < KLIK >. Wróciłam do nich, a Niall siedział wraz z chłopakami i grał na gitarze. Usiadłam obok [ I.T.B ], który od razu usiadł mi na kolanach. Siedzieliśmy tak do 21, gdy mama Nialla zawołała Grega do domu. Niall został jeszcze trochę u mnie. [ I.T.B ] poszedł się myć i spać, a ty i Niall usialiście w salonie. Przysunął się do ciebie.
- Podobasz mi się [ T.I ] . Wiesz kocham Cię. - wyszeptał Niall do mojego ucha.
- Ja Ciebie też. - powiedziałam.
Niall złączył nasze usta w czułym pocałunku.
###########################################################
KOMENTUJCIE . !
Zamawiajcie imaginy w zakładcę.
Następny : Romantyczny z Liasiem dla Kamili . < 33
Pozdraiwam. xx
Dziękuję za 3 obserwatorów. : *
poniedziałek, 11 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
#1.
Imagin Pierwszy z Lou. Napisany na potrzeby konkursu . (:
############################################################
Siedziałaś pod waszym ulubionym drzewem. Śmialiście się, że to jest
wasze drzewo. Kiedyś ON wyrył na nim wasze inicjały. Obiecał, że zawsze
będzie przy tobie. Jednak wszystko się zmieniło. Wyjechał do Londynu i
robi karierę ze swoim zespołem. Musiałaś wracać do domu, ponieważ miałaś
badania. Miałaś raka. Leczyłaś go ale wiedziałaś, że nie wygrasz z
chorobą. Okazało sie, że twoje wyniki strasznie się pogorszyły. Lekarze
dawali Ci miesiąc, ale ty byłaś silna i nie wierzyłaś ich słowa. Gdy
wracałaś ze szpitala usłyszałaś swoje imię.
- [ T.I ] czekaj. - wiedziałaś kto Cię woła.
Ten głos poznała byś wszędzie, odwróciłaś się i ujrzałaś Louisa.
- Cześć Louis. - powiedziałaś, gdy podszedł do ciebie.
- nic się nie zmieniłaś [ T.I ] - powiedział Louis.
- ty też się nie zmieniłeś, dalej duży dzieciak. - powiedziałaś.
- mam dwu miesięczne wakacje i będę Cię męczył cały czas. - powiedział Louis.
Tak jak obiecał tak zrobił. Męczył Cię przez pierwszy miesiąc wakacji. Robiliście wszystko co za starych czasów. Jednak Lou dalej nie wiedział o twojej chorobie. Ostatnimi dniami źle się czułaś i wylądowałaś w szpitalu. Louis przychodził do ciebie codziennie, chciał wiedzieć co ci jest. Niestety byłaś nieugięta. Gdy czułaś, że niedługo to nastąpi napisałaś dla Louisa list. Dałaś, go lekarzowi by przekazał go Louisowi, gdy umrzesz. Poszłaś spać ostatnie słowa jakie wypowiedziałaś do Louisa było to ' Kocham Cie. '. Później zasnęłaś i już się nigdy nie obudziłaś.
~ * ~
Gdy przyszedłem następnego dnia do [ T.I ] jej ciał było blade, usta sine i odłączona była od całej aparatury. Szybko pobiegłem do jej lekarza zapytać co się stało. Powiedział mi, że [ T.I ] zmarła dziś w nocy i podał kopertę, gdzie było moje imię. Pojechałem pod nasze drzewo. Usiadłem pod nim i zacząłem czytać .
" Louisie wybacz, że nic Ci nie powiedziałam. Ale bałam się. Czego się bałam ? Że mnie odrzucisz, gdy będziesz to czytał znaczy, że nie żyje. Dwa lata temu wykryto u mnie raka. Walczyłam z nim, ale najwidoczniej Bóg potrzebuje mnie bardziej u siebie. Jesteś dla mnie wszystkim. Kocham Cie. Nie jako przyjaciela, ale jako chłopaka. Bałam Ci to powiedzieć. Wiedziałam, że wczorajsze słowa były pożegnalnymi. Chcę, żebyś się nie poddawał. Masz, żtyć dalej. Tak jak dotychczas. Zawszę będziesz dla mnie najważniejszy i będę Cię chroniła, będę twoim aniołem stróżem. Nie załamuj sie. Zawszę będę przy tobie. Na dnie koperty jest moja ulubiona branzoletka. Zostawiam Ci ją na pamiątkę.
Kocham Cie, na zawsze.
[ T.I ] xx. "
Po moich policzkach ciekły łzy. Dlaczego ona mi nie powiedziała. Pomógł bym jej. Chciałem jej powiedzieć dzisiaj, że jest dla mnie najważniejsza. Wyjąłem branzoletkę z koperty i zalożyłem na swój nadgarstek.
Dni do pogrzebu mineły strasznie szybko. Caly czas płakałem, bo straciłem sens swojego życia. Gdy chowali trumne [ T.I ], Liam, ktory przyjechał mnie wspierać musiał mnie przytrzymac, bo chciałem rzucić się na trumne. Gdy wszyscy sie rozeszli ja zostałem. Usiadłem na ławcę obok grobu.
- Dlaczego mnie zostawiłaś. Nikogo już nie pokocham tak jak ciebie, nie odzywałem się, bo chciałem byś mogła żyć normalnie. Kocham Cie, już na zawsze będziesz tylko i wyłącznie ty. Nie mam sensu żyć bez ciebie, ale prosiłaś bym żył dalej i staram sie. Nigdy Cie nie zapomne.
~ 4 lata później ~
Wciąż jestem Sam. Nie szukam nikogo. Może nie do końca jestem sam. Mam oczywiscie chłopakow. Gdy kiedyś byliśmy w domu dziecka charytatywnie. Zobaczylem dziewczynke podobną do [ T.I ]. Wiedziałem już wtedy co zrobie. Zaadoptowalem Julie. Nasz zespół już nie istnieje, ale dalej się przyjaźnimi. Codziennie jeżdżę na grób [ T.I ] i z nią rozmawiam. Nie poddałem się dla niej i dla Juli.
- [ T.I ] czekaj. - wiedziałaś kto Cię woła.
Ten głos poznała byś wszędzie, odwróciłaś się i ujrzałaś Louisa.
- Cześć Louis. - powiedziałaś, gdy podszedł do ciebie.
- nic się nie zmieniłaś [ T.I ] - powiedział Louis.
- ty też się nie zmieniłeś, dalej duży dzieciak. - powiedziałaś.
- mam dwu miesięczne wakacje i będę Cię męczył cały czas. - powiedział Louis.
Tak jak obiecał tak zrobił. Męczył Cię przez pierwszy miesiąc wakacji. Robiliście wszystko co za starych czasów. Jednak Lou dalej nie wiedział o twojej chorobie. Ostatnimi dniami źle się czułaś i wylądowałaś w szpitalu. Louis przychodził do ciebie codziennie, chciał wiedzieć co ci jest. Niestety byłaś nieugięta. Gdy czułaś, że niedługo to nastąpi napisałaś dla Louisa list. Dałaś, go lekarzowi by przekazał go Louisowi, gdy umrzesz. Poszłaś spać ostatnie słowa jakie wypowiedziałaś do Louisa było to ' Kocham Cie. '. Później zasnęłaś i już się nigdy nie obudziłaś.
~ * ~
Gdy przyszedłem następnego dnia do [ T.I ] jej ciał było blade, usta sine i odłączona była od całej aparatury. Szybko pobiegłem do jej lekarza zapytać co się stało. Powiedział mi, że [ T.I ] zmarła dziś w nocy i podał kopertę, gdzie było moje imię. Pojechałem pod nasze drzewo. Usiadłem pod nim i zacząłem czytać .
" Louisie wybacz, że nic Ci nie powiedziałam. Ale bałam się. Czego się bałam ? Że mnie odrzucisz, gdy będziesz to czytał znaczy, że nie żyje. Dwa lata temu wykryto u mnie raka. Walczyłam z nim, ale najwidoczniej Bóg potrzebuje mnie bardziej u siebie. Jesteś dla mnie wszystkim. Kocham Cie. Nie jako przyjaciela, ale jako chłopaka. Bałam Ci to powiedzieć. Wiedziałam, że wczorajsze słowa były pożegnalnymi. Chcę, żebyś się nie poddawał. Masz, żtyć dalej. Tak jak dotychczas. Zawszę będziesz dla mnie najważniejszy i będę Cię chroniła, będę twoim aniołem stróżem. Nie załamuj sie. Zawszę będę przy tobie. Na dnie koperty jest moja ulubiona branzoletka. Zostawiam Ci ją na pamiątkę.
Kocham Cie, na zawsze.
[ T.I ] xx. "
Po moich policzkach ciekły łzy. Dlaczego ona mi nie powiedziała. Pomógł bym jej. Chciałem jej powiedzieć dzisiaj, że jest dla mnie najważniejsza. Wyjąłem branzoletkę z koperty i zalożyłem na swój nadgarstek.
Dni do pogrzebu mineły strasznie szybko. Caly czas płakałem, bo straciłem sens swojego życia. Gdy chowali trumne [ T.I ], Liam, ktory przyjechał mnie wspierać musiał mnie przytrzymac, bo chciałem rzucić się na trumne. Gdy wszyscy sie rozeszli ja zostałem. Usiadłem na ławcę obok grobu.
- Dlaczego mnie zostawiłaś. Nikogo już nie pokocham tak jak ciebie, nie odzywałem się, bo chciałem byś mogła żyć normalnie. Kocham Cie, już na zawsze będziesz tylko i wyłącznie ty. Nie mam sensu żyć bez ciebie, ale prosiłaś bym żył dalej i staram sie. Nigdy Cie nie zapomne.
~ 4 lata później ~
Wciąż jestem Sam. Nie szukam nikogo. Może nie do końca jestem sam. Mam oczywiscie chłopakow. Gdy kiedyś byliśmy w domu dziecka charytatywnie. Zobaczylem dziewczynke podobną do [ T.I ]. Wiedziałem już wtedy co zrobie. Zaadoptowalem Julie. Nasz zespół już nie istnieje, ale dalej się przyjaźnimi. Codziennie jeżdżę na grób [ T.I ] i z nią rozmawiam. Nie poddałem się dla niej i dla Juli.
#############################################
Jak wam się podoba ? Następny będzie z Horanem . <3
Jest zakładka ZAMÓWIENIA i tam możecie składać zamówienia dotyczące z kim chcecie imagina.
Jest zakładka ZAMÓWIENIA i tam możecie składać zamówienia dotyczące z kim chcecie imagina.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)